Idzie Jasiu polnÄ… drogÄ…
WymachujÄ…c lewÄ… nogÄ….
Nagle coÅ› go w kiszce ciska,
Patrzy:a tu sraka tryska.
Biada i dupa blada,
bo Jasiu Xenny nie posiada.
Nawet kasy nie ma przy sobie,
więc myśląc po łebie sie skrobie.
Z myślenia nic nie wyszło,
a tu bardziej w dupie cisło.
Dalej drogÄ… popierdala,
widzi:coÅ› siÄ™ rusza z dala.
To na drodze leży dycha,
więc się Jasio-kretyn szprycha.
Na przeciwko była apteka-
jedyny ratunek dla tego człowieka.
Pobiegł szybko do niej głupek,
gubiÄ…c jeszcze pare kupek.
Aptekarka nie pytała o co chodzi,
bo ją raczej nos nie zwodził.
Dała Jasio ... >
Czytaj całość